Tiffany & Co rozpocznie sprzedaż wisiorków CryptoPunk NFT

Tiffany & Co – firma produkująca luksusową biżuterię zaprezentowała kolekcję CryptoPunks NFT – wisiorków o tematyce złota i klejnotów.

W poście na swojej stronie internetowej firma ogłosiła, że ​​planuje stworzyć kolekcję, która wstępnie nosi nazwę NFTiffs, opisując produkty jako „zbiór 250 cyfrowych przepustek”, które można „wybić po zakupie i wymianie przez posiadaczy CryptoPunks w celu stworzenia niestandardowo zaprojektowanego wisiorka i cyfrowej grafiki NFT, która będzie go przypominać

Firma dodała, że ​​jej wisiorki będą „zaprojektowane i wykonane przez rzemieślników Tiffany”, ale każdy projekt będzie „inspirowany” NFT CryptoPunk jego właściciela.

Model sprzedaży, który wykorzystuje wiele projektów NFT i firma Tiffany to ograniczenie ilości produktów.  Firma wyjaśniła, że ​​„tylko 250 przepustek NFTiff” zostanie udostępnionych, a zakupu mogą dokonać „wyłącznie posiadacze CryptoPunk”. Maksymalna ilość NFTiff na jednego klienta to 3 sztuki. Kupujący będą musieli zakupić swoje NFT na blockchainie Ethereum, a tokeny będą następnie wymienialne na fizyczną biżuterię

Teraz trzymajcie się mocno – cena wyniesie 30 ETH (50 700 USD) za każdy wisiorek! Sprzedaż startuje 5 sierpnia. Jeśli uda się sprzedać wszystkie 250 NFT firma Tiffany’ego zarobi około 12 mln USD.

Nabywcy będą mieli czas do 12 sierpnia na zrealizowanie swoich NFT – „renderami” mają być gotowyme do października.

Firma jubilerska nawiązała współpracę z siecią Web3 i dostawcą infrastruktury chmury blockchain Chain , aby przeprowadzić ten ruch – który Kevin Rose, założyciel Moonbirds , nazwał „grubym”.

Jak zareagują klienci? Czy Tiffany’ego czeka podobny los, jak Minecraft? Zobaczymy. W tym momencie głosy pod postem na Twitterze są mocno mieszane.

About Szymon Piotrkowski

Entuzjasta kryptowalut - swoją wiedzę na temat rynku kryptowalut stara się przekazać w prosty sposób. Wierzy, że kryptowaluty są pieniądzem przyszłości i każdy z nas powinien posiadać Bitcoina.

View all posts by Szymon Piotrkowski →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.